czwartek, 6 czerwca 2013

Z miłości do...

...ludzi dobrych jak chleb.
"Ludzie dobrzy jak chleb" to tytuł książki ks. Isakowicza- Zaleskiego, który wybitnie przypadł mi do gustu . Często myślę o tym haśle i szukam ludzi dobrych jak chleb.
Wiecie, że znajduję?
Cudna historia zdarzyła mi się na początku tygodnia. Napisałam w poście, że kupiłam sobie za mało kubasków w Ikea...Zgłosiła się Ankha z chęcią pomocy. Normalnie tej wspaniałej kobitce chciało się bawić w wysyłanie do mnie paczki, bo że niby przypadkiem:)
Odebrałam dzisiaj, zabezpieczone, że hoho! Stan idealny, a w środku? O matko! prezenty!
Aniu, już ci to wszystko pisałam, ale dobrze było cię spotkać na mojej drodze. Jestem ci wdzięczna za poświecenie, bezinteresowność- człowieczeństwo dobre jak chleb. Melduję, ze dzieciaki z radością połknęły czekoladki a serduszka jakoś wykorzystam. Jestem mocno sentymentalna i upominki od dobrych ludzi lubię kolekcjonować i eksponować w swoim domu. Mam na przykład chlebak ozdobiony serwetką pamiętającą wspaniałe spotkanie z niesamowitym człowiekiem uczuciowo powiązanym z dzieciństwem mojego męża. Chlebak mi to przypomina, ilekroć spojrzę. Tak samo wykorzystam serduszka od ciebie. Wiwat Ania!:)
Życie zawodowe ostatnio daje mi trochę popalić, więc jest mnie tu mniej. Nie zmienia to faktu, że w wolnych chwilach cały czas coś kombinuję, kupuję, fotografuję. Apropos- zawiadamiam, że u mnie drugi dzień nie pada! Dziś nawet na chwilę słońce sie pokazało. Ogródek zalany, warzywa ledwo zipią, woda stoi gdzieniegdzie a jak dół się wykopie to szybko zbiera się jezioro. Wiem, bo wczoraj byli panowie z kanalizacji:) Ciśnienie w domu mamy jak marzenie. Kiedy nalewa się wody do czajnika, na górze nic nie leci:) Mycie włosów wykluczone:) Uroki życia na wsi, więc wezwaliśmy panów ale...czekają na kopareczkę więc nie wiadomo kiedy coś naprawią. A jaki był widok, kiedy pan chodził z elektrodami spawalniczymi jako różdżką radiestety i zasuwy szukał! Niewiarygodne:)
 Z miłości do Ib Laursena...
... odebrałam drugą magiczną paczkę: "uśmiechnij się- to dla ciebie". Nowe zakupy w Minty House. Tym razem wszystko bez zastrzeżeń:)
Najgorsze, że praca była pilna, więc paczuszka musiała poczekać na jej skończenie:( Ale już mam:)
Zobaczcie jakie piękne!:):):)



Co ciekawe, z tymi zdjęciami jest związany inny "człowiek dobry jak chleb". Sylwia podpowiedziala mi program, który robi takie cuda. Dzięki kochana.
Serduszka, wdzięcznie się prezentujące, to właśnie prezent od Ani. Kochane są:)
Stałam się maniakiem ceramiki skandynawskiej:) Gdyby jeszcze nie te pieniądze, od których jak wiadomo wszystko zależy, to miałabym, miałabym, miałabym:)
Talerze z angielskiej porcelany po latach kultu wylądują niebawem w alkowie:) Uwielbiam te pastelowe kolory. To dla mnie synonim radosnego, w części dziecięcego domu marzeń. Niebawem dostaną właściwą otoczkę kuchenną, ale to niebawem. Z czasem ostatnio ciężko bywa, deszcze też sporo przeszkodziły. W każdym razie "paciam" na różowo co by dobrze było kubeczkom, które zamierzam kupić. Będę jak Alicja w krainie czarów i bardzo mi z tym dobrze:)

W naszym ogrodzie nadszedł czas na czereśnie. Ochoczo ruszyliśmy do zbiorów.
Moje "własne człowieki" pracowały jak pszczółki.





Smakowite są bardzo, szczególnie dla wygłodniałych pozimowo:) Najfajniesze, że są własne!
Kochane moje, niebawem powrócę z nowymi rzeczami do domu. Teraz się pożegnam, dziękujac za wszelkie dobro, które od was dostaję. I za komentarze oczywiście:)
Tymczasem
Żona Laursena

36 komentarzy:

  1. Cieszę się, że kubasy dotarły całe i zdrowe ;) Prezenciki takie na szybko, no ale po prostu musiałam chociaż drobiażdżek od siebie dorzucić :) U mnie Młody serduszka rozwiesza po wszystkich klamkach, a ja planuję w tym roku na choinkę zrobić caaałe mnóstwo. I u nas w tym tygodniu też kanalizacja na tapecie, ale to hand made mojego M. będzie - pierwsze poważne prace w naszym domku przyszłym. A czereśni to tak zazdroszczę, że aż mnie skręca. Widziałam dzisiaj w sklepie ale nie dość że drogie to z... Włoch (sic!) Buziaki ślę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja chyba jeszcze nie widziałam czereśni w sklepie, chyba że źle patrzę:) Moje cieszą mnie straszliwie i zawsze są na przednówku bo to wczesna odmiana. Buziaki, jedno serducho juz ma miejsce

      Usuń
  2. :) miło czyta się Twoje posty! mimo wielu minusów życia na wsi mnie i tak tam ciągnie że trudno opisać! Może kiedyś na starość w końcu osiądę na wsi!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Po 7 latach moge wymienić minusy, które mi przeszkadzają- słaby poziom szkolnictwa, brak zajęć rozwojowych dla dzieci, wszędzie każdy ma rodzinę bo ludzie tu od pokoleń mieszkają, co wpływa na możliwość załatwiania różnych spraw. Jeśli komuś przeszkadza to: brak centrum handlowego i dostępu do uciech ( to nie jest mój problem). Więcej grzechów nie pamiętam:) Pozdrowienia

      Usuń
  3. Piękne miseczki. Ja ciągle odkładam ich zakup, bo ważniejsze są w tym momencie meble i takie tam inne przydasie bez których ciężko żyć ;)
    Buziaki
    Monika

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Takie życie niestety kochana- zawsze sa jakies priorytety. Buziaki i dziękuję

      Usuń
  4. Żona :)))) Hi, hi, hi - super!!! jak zobaczyłam, że u Ciebie nowy post i na zdjęciu miseczki, to już wiedziałam, co jest grane. Poezja!!!! Te kolory i ten kształt - aaaaaaa!!!!! Boskie!!!!
    Cieszę się ogromnie, że ten program do zdjęć przypadł Ci do gustu :))))) Pięknie to wszystko skomponowałaś :))) Jejuniu i te czereśnie, własne - to prawdziwy skarb! Tu przypomniały mi się czereśnie od mojej babci, z których zawsze mama robiła na zimę kompoty. Uwielbiałam patrzeć na te cudowne kuleczki w słojach, a zimą smakowały jak marzenie :))))
    Buziaki-słodziaki :))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Moja Syla:) Masz imie jak moja mama....wszystko inne zawarłaś w komentarzu. Buziaki przesłodkie

      Usuń
  5. To wspaniale, że są tacy ludzie. Ja też mam szczęście takich spotykać na swojej drodze.
    Piękne zakupy w Minty house.
    Pozdrawiam!
    Iza

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Każdy sygnał o dobrych ludziach jest cenny:)

      Usuń
  6. Paulinuś,
    Człowieczki masz fantastyczne!
    Nie mogę wierzyć, że masz już swoje czereśnie:) U mnie w tym roku na działce klęska. Płakać się chce.Przez ponad miesiąc leje nie może przestać. Słońce się w ogóle nie pokazuje. Przy okazji melduję, że pszczółki karmiłam. Piszę w czasie przeszłym, bo wraz z deszczami wszystkie rośliny kwitnące padły. Ale czekam z nadzieją na kwiatki jednoroczne. Nie wiem, czy cokolwiek z tego będzie, ponieważ rozżarte ślimaczyska schrupały prawie wszystko...
    Piękne naczynka, oh są cudowne. Kochana co to za program do zdjęć, napisz mi maila, jeśli możesz.
    buziam:*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No to wysyłam, dzielmy się szczęściem:)

      Usuń
  7. Tacy ludzie to skarb ,ale muszę przyznać ,że niejednokrotnie na blogu miałam okazję zobaczyć,że jest ich nie tak mało.Co do ceramiki z IB laursen to zachwycająco się prezentuje.Szkoda tylko faktycznie,że ceny bardziej skandynawskie niż polskie;-).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ale jak się ma takie ciśnienie jak ja to ciuła sie do woreczka:) Pozdrowienia

      Usuń
  8. Całe dnie w pracy, nawet nie wiedziałam, że już są... bo w marketach czynnych do 21.00 ich nie widziałam, pozdrawiam piątkowo - dzisiaj tylko do 19.00 pracuję a jutro wolne więc może tez je zjem...

    OdpowiedzUsuń
  9. Bardzo ładnie to napisałaś Kochana! Ja też uwielbiam dobrych jak chleb ludzi i całkiem niedawno zdałam sobie z tego sprawę, ile wspaniałych ludzi poznałam już w życiu. Właśnie takimi osobami lubię się otaczać. Nie znoszę ludzi toksycznych (mam wrażenie, że jest ich coraz więcej) i staram się ich unikać. Szkoda życia na denerwowanie się po kontakcie z takowymi...
    Moc dobrych myśli przesyłam! :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki za dobre fluidy:) Toksycznych unikam jak ognia bo potrafia nieźle zatruć a znam ci ja taka jedną:) O matko, od niej z daleka!

      Usuń
  10. Super to opisałaś...Tak masz rację , są ludzie dobrzy jak chleb....Całuje gorąco...Miseczeki takie bajkowe.....

    OdpowiedzUsuń
  11. Takich ludzi trzeba nosić na rękach!!! Dzięki nim w pochmurny dzień świeci słońce...
    Zdjęcia przepiękne, urzekające. No ale nie dziwi mnie to - w końcu żoną Laursena jesteś:)))
    Czereśni zazdroszczę, ale bardziej chyba słoneczka. U nas nie widziałam go od ponad tygodnia!!! Powoli chandra na nie wchodzi...
    Paulinko a mogę się uśmiechnąć do Ciebie w sprawie tego programu do zdjęć???

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To ja już wrzucę oficjalnie:) Program nazywa się PhotoScape i jest dostępny bezpłatnie. Zapytaj wójka Googla:)

      Usuń
  12. Pewnie,że sa ludzie dobrzy jak chleb,chociaż i za jednym i zadrugim trzeba czasem troszkę się rozejrzeć:)

    OdpowiedzUsuń
  13. Pocieszająca jest ta ludzka życzliwość:-) W tych czasach to naprawdę szczęście jak się ich napotka na swojej drodze. Większość niestety zazdrość i zawiść, że szkoda gadać:-/ Miseczki super!!! A czereśnie uwielbiam, ale niestety muszę się obyć kupnymi:-/
    Pozdrowionka i smacznego:-)))

    OdpowiedzUsuń
  14. Paulino, ale się zdziwiłam przeczytawszy, iż trzymasz chleb od znajomego męża... Aż wzięłam i okulary założyłam. I wesoło mi bardzo. Zdjęcia przepiękne - ja też poproszę o wyjaśnienie jak to się robi? Szpaki nie atakują Ci czereśni - piękne!
    Słońca słońca życzę.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Patrz kilka postów wyżej:) Podałam nazwę programu. Szpaków jakoś u nas nie ma i jedyne co lubi czerśnie to mszyca...ale jakoś w tym roku nie występuje:) buziaki serdeczne

      Usuń
  15. No i zapomniałam o najważniejszym. Ludzie dobrzy jak chleb, tylko trzeba na nich trafić ! Ja mam podobnie jak Ty to szczęście.

    OdpowiedzUsuń
  16. Są jeszcze na tym świecie dobrzy i bezinteresowni ludzie, którym większą radość sprawia kogoś obdarować niż dostać coś w prezencie:)
    Ojej, nie mogę napatrzeć się na te czereśnie, tym bardziej, że z własnego ogrodu:) U mnie jeszcze wszystkie owoce daleko w polu ho, ho...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Właśnie, właśnie:) Lepiej komuś dać niż sobie wziąć- pełna egzotyka w dzisiejszych czasach

      Usuń
  17. To ogromnie miłe spotykać takich ludzi na swojej drodze:-)
    Przepiękny IB Laursen, wiesz, że go ubóstwiam:-)
    Pozdrawiam ciepło

    OdpowiedzUsuń
  18. Mamy w tym roku nasze PIERWSZE czereśnie. sztuk 8! :):):)
    Patrzę się na nie codziennie jak głupia do sera:):):)

    Ależ Ci zazdroszczę takich zbiorów:)
    Uściski serdeczne.

    OdpowiedzUsuń
  19. Te małe pastelowe miseczki są naprawdę urokliwe.
    Pozdrawiam cieplutko

    OdpowiedzUsuń
  20. miseczki są cudne, marzą mi się takie:) jeśli masz ochotę zapraszam do siebie na candy :)pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  21. Czereśnie - kocham!!!! Ale masz fajne dzieciaczki!!! Miseczki cudne - też mi sie takie marzę, ale wszystko po kolei ;)
    Buziaczki

    OdpowiedzUsuń
  22. Masz szczescie do dobrych ludzi, ja czasami tez :)
    Pastelowe miseczki sa swietne.
    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  23. Jak się cieszę, że do Ciebie zajrzałam! Tak tu pięknie, ciepło i przytulnie :)) Moje ulubione kolory, a w banerku tematy, które i mnie są tak bliskie :)) Super fotki i przedmioty, no i klimat!
    Serdeczne pozdrowienia!

    OdpowiedzUsuń