niedziela, 28 stycznia 2018

Wybór materaca

Do napisania tego postu zainspirowała mnie koleżanka zmagająca się
z wiecznym problemem bolących pleców. Niestety plecy często nas bolą po wstaniu a to właśnie zasługa nieodpowiedniego materaca. Tak się właśnie składa, że mam podobny problem. Spać nie mogę na moim, wysłużonym już, materacu. Jak na ziarnku grochu:) Muszę oczywiście kupić nowy materac choć kwestia ta wymaga pewnej wiedzy, nie każdy materac będzie się nadawał.
Ile sklepów tyle materacy czy producentów. Czym zatem należy się kierować, aby dobrać dla nas ten najlepszy?
Wbrew pozorom nie najważniejsza jest cena. Czasem lepiej zapłacić trochę więcej i cieszyć się przez długi czas wygodą snu czy możliwością utrzymania materaca w czystości.
Pytanie najważniejsze brzmi- ile ważysz?
Bazą będzie 80 kilogramów. Jeśli ważymy mniej możemy kupić materac o średniej twardości. Tu najlepszym rozwiązaniem będzie materac piankowy. Należą one do tych tańszych i nie nadwyrężymy budżetu. Dla osób ważących powyżej 80 kilogramów poleca się materace od twardości średnich i wyżej. Jeśli jednak ważymy powyżej 100 kilogramów musimy mieć materac twardy i wysoki. Taki dobrze podtrzyma nasze ciało bez strachu o zbytnie zapadanie się.
Druga kwestia to strefy twardości w materacu. Inny należy wybrać dla osób wiercących się w nocy niż dla tych śpiących spokojnie. Łóżkowi biegacze powinny zdecydować się na jedną strefę twardości, śpiący snem kamiennym mogą tych stref mieć kilka.
Ważna jest także cyrkulacja powietrza czy właściwości ortopedyczne. Musimy dokładnie poznać swoje oczekiwania.
A co ze spaniem w parach na jednym materacu? Ano! Przypominam sobie dokładnie udrękę spania w moim Lubym ( kapkę cięższy ode mnie) na materacu dmuchanym. Jak on się kładł to ja wyskakiwałam jak na piłce i spałam na pompowanym kamieniu bez możliwości wygodnego zapadnięcia się w materac. Do spania w duecie należy wybrać wysoki materac np z dużym zagęszczeniem sprężyn.
Od ilości propozycji materacy w naszych sklepach może się zakręcić
w głowie:) Co wybrać, który rodzaj?


Materac kieszeniowy źródło meble-cezar.pl

Materace lateksowe - podobno należą do najlepszych. Charakteryzują się wysoką elastycznością i komfortem spania. Są trwałe, nie odkształcają się, dobrze cyrkuluje w nich powietrze dzięki czemu ciało śpiącego się nie przegrzewa. Dodatkowo nie wydają dźwięków w czasie zmiany pozycji:)
Materace kieszeniowe - streszczając to jest materac sprężynowy a sprężyny są wsadzone w specjalne tunele dzięki czemu nie stykają się z ciałem. Dodatkowo posiadają warstwę utwardzającą z materiałów takich jak kokos czy trawa morska. To materac dla osób ceniących twarde podłoże.
Materace piankowe - idealnie dopasowują się do kształtu ciała, zmniejszając nacisk na mięśnie. Stosuje się trzy rodzaje pianek - zwykłą, wysokoelastyczną i termoelastyczną. Dwie ostatnie mają dobre opinie natomiast pianka zwykła nie posłuży nam za długo. Atutem jest niska cena.
Materace bonnellowe - to w zasadzie klasyczne materace sprężynowe pokryte wkładką tapicerską. Sądzę, że godne polecenia bo to właśnie na nich tak bajecznie się skacze:)


Materac bonnellowy źródło meble-cezar.pl

Materace kokosowe - posiadają wkład lateksowy, kieszeniowy czy piankowy. Dobrze cyrkuluje w nich powietrze.
Poza tym w sklepach znajdziemy jeszcze wszelkie możliwe miksy materacowe, omówiłam tylko z grubsza.
Jaki materac będzie najwłaściwszy dla was? Mam nadzieję, że choć trochę pomocny będzie mój mały przewodnik. Po wstępnym rozeznaniu się zapytajcie sprzedawcę w sklepie, doradzi wam i rozwieje wszelkie wątpliwości.
Moim typem jest zdecydowanie kieszeniowy, o odpowiedniej twardości, co najmniej H3 choć może H4 ze względu na Lubego:)
Pozdrowienia dla wszystkich a dla Maryni z dedykacją:)
Polinka

sobota, 27 stycznia 2018

Kuchnia spotkań Ikea

Śpieszę donieść, że właśnie wróciłam z przemiłego spotkania blogerek w Kuchni spotkań Ikea.
Tematem było zastosowanie tkanin w sypialni organizowane przez HooHooThinks.
Dziękuję dziewczyny za fajny dzień, bardzo miło było was spotkać.










Księgowość on line znajdziecie pod adresem https://fintaxis.pl/oferta/biuro-rachunkowe/
Dla nowych klientów oferta specjalna. Przez pierwsze trzy miesiące zapłacisz tylko 50 % ceny za usługi księgowe. Fintaxis Finanse to najlepsza wybór jeśli szukasz profesjonalnej księgowości.  W ofercie finanse, kadry i płace, biuro rachunkowe i ubezpieczenia a wszystko dostępne on line

środa, 24 stycznia 2018

Seans (aroma)terapeutyczny

Sądząc po wpisach pod ostatnim postem jesteście zainteresowane pielęgnacją urody.
W takim razie zapowiadam serię babskich wpisów w aromacie olejków różanych. Piszę o tym, gdyż właśnie rozpaliłam olejek w kominku i cudownie pachnie dookoła.
Jesteśmy kobietami i o swoją urodę zdecydowanie dbamy😊 Choć nasza codzienność to praca zawodowa, dom, dzieci i masa obowiązków nie powinnyśmy zapominać o sobie!
Naszą dłuższą rozmowę o pielęgnacji zacznę od duszy. Kiedy ciężko nam na duszy od razu widać to na twarzy, prawda? Wieczne umartwianie się powoduje zmarszczki i smutek w oczach, a wtedy nie pomogą nawet najznamienitsze kosmetyki czy domowe centrum spa.

Zachęcam do stania się w pewnym sensie narcyzem, choć to trochę za duże słowo. Narcyz kocha siebie i ja właśnie zachęcam do czerpania z tego. Nie ma nic złego w ogólnej miłości własnej. Już kiedyś pisałam o troskliwym zajmowaniu się sobą, o sprawianiu sobie drobnych podarunków czy przyjemności a dziś to powtórzę. Ja wiem, kochamy swoje rodziny i nie zawsze starcza nam czasu dla siebie, ale najgorsze co się może zdarzyć, to niedopieszczona i niedokołysana mama czy żona. Wiecznie niezadowolona, zrzędząca, z szarą cerą, prawda? Przecież my takie nie jesteśmy.
Osobiście stosuję metodę małych kroczków i przyjemności. Wiem, ile mam lat, wiem, ile kilogramów i zmarszczek ale uważam, że jestem jedyna w swoim rodzaju. Nie ma drugiej takiej mnie i choć mam dużo wad to akceptuje je. Daję sobie możliwość nie bycia doskonałą, popełniania błędów i śmiania się z nich. Już wam pisałam o workach pod oczami w ostatnim poście – do dziś wiele się nie zmieniło ale mnie jakoś lżej, zaakceptowałam je przez głośne powiedzenie o problemie. Zapewne nie jestem sama, co wzmacnia mnie, choć może i wzmocniło niejedną z was. Grunt to to zaakceptować i zastosować kurację kosmetyczną. Bo zawsze da się coś zrobić, choćby w pewnym stopniu.

Do małych kroczków zaliczam prezenty. Tak, bardzo je lubię. Raz na jakiś czas kupuję sobie kosmetyki czy ubrania zupełnie bez powodu, dbam o dodatki, które umilają mi życie, jak np. torebka czy apaszka, cudne, nowe rękawiczki, olejek różany do ciała czy wosk do aromaterapii. Zapachy są dla mnie bardzo ważne i taki wosk, świeżo kupiony, pachnący z torebki, wprawia mnie w cudowny nastrój. Natychmiast powoduje zmianę myślenia – co by się nie działo w danej chwili ja już myślę – wrócę do domu, zrobię herbatę i rozpalę kominek aromaterapeutyczny. Dom wypełni się cudownym zapachem, właśnie kupionym z potrzeby chwili. Koszt tej przyjemności to 10 zł lub mniej a ja czuję się królową. Zrobiłam coś dla siebie😊
Zachęcam do zajrzenia na stronę zegarekdlaciebie.pl To skarbnica małych przyjemności właśnie dla nas. Zegarki i zegareczki, kobiece drobiazgi, markowe.

Co czujecie patrząc na siebie w lustrze?
Chciałabym, abyście nigdy nie patrzyły na siebie źle… Jesteśmy piękne, jedyne w swoim rodzaju. Jesteśmy wysokie lub niskie, grube lub chude, zgrabne lub umięśnione, albo jedno i drugie. Włosy mamy ciemne albo jasne, długie lub krótkie. Tak właśnie wyglądamy i jesteśmy to dokładnie my.

Ładne babki, nie? Uśmiechnijmy się więc do siebie i dobrze się traktujmy, bądźmy pobłażliwe.

Zapewne tak właśnie myślą o sobie wasi mężowie. Mój przynajmniej tak myśli – jest swoim mniemaniu jak ADONIS – doskonały. Zacznijmy myśleć jak oni, faceci. Znacie takiego, który wiecznie mówi o swojej łysinie czy niewystarczającej muskulaturze? …..No i? 😊

My jesteśmy równie doskonałe jak oni!

Kobiecość nie wiąże się bezpośrednio ze zgrabnym ciałem czy butami. Kobiecość mamy w sobie- to nasze ciepło, które przyciągnęło naszych mężów, pieczenie doskonałych pasztetów i łagodność. Jesteśmy najlepszymi, najkochańszymi mamami dla naszych dzieci, dobrymi synowymi, sąsiadkami, współpracownicami, córkami. Słuchajmy i zapamiętujmy dobre słowa, które mówią nam inni. Dla nich właśnie jesteśmy pępkiem świata.
Ostatnio rozmawiałam z bliską mi osobą o odchudzaniu. Dowiedziałam się, że ona nie wyobraża sobie, abym wyglądała inaczej (czytaj: była szczuplejsza), bo dzięki temu jestem kobieca… Takie słowa to budulec pewności siebie. Jestem akceptowana, wyglądam właśnie tak i moje środowisko dobrze mnie odbiera. Dlaczego więc miałabym traktować się gorzej, niż robią to inni?

Wiele lat temu czytałam mądrości życiowe, które powiedziały mi, że jest co najmniej pięć osób, które myślą o mnie przed zaśnięciem. Doprawdy? Dziś myślę, że doprawdy😊 I są to dobrzy ludzie, myślą o mnie pozytywnie a ja też mam takie osoby.
Łagodności i pobłażliwości Wam życzę dla siebie!
Jesteśmy piękne i wyjątkowe! W lustrze dobrze to widać😊

Nadszedł więc czas na kosmetyki, o czym będzie  w poście
Aaa i jeszcze jedno! Zauważyłyście, że różne gwiazdy ogólnie pojmowane nie robią sobie selfi z aparatu od frontu komórki? Ja zwróciłam uwagę, że wyglądam wybitnie niekorzystnie. Wszystko widać, więc robię tylko zdjęcia w lutrze, czy przekazuję komuś telefon:)

Przesyłam zdjęcie pół żartem pół serio na poprawę waszych ego:)
Buźka
Polinka

poniedziałek, 22 stycznia 2018

Domowa kosmetyka

Od jakiegoś czasu wstaję rano i z ciężkim sercem patrzę w lustro😊 Podkrążone oczy (mimo snu co najmniej osiem godzin), zmęczona twarz, odgnieciona poduszka czy rozszerzone naczynka na policzkach. Tak, to już ten wiek, nie wspominając o pojawiających się zmarszczkach.
Od dłuższego czasu stosuję kosmetyki z serii dermo, kupowane w aptekach ale cały czas to za mało. Jednocześnie ciężko mi słuchać kosmetyczki zachwalającej zabiegi nakłuwające skórę pod oczami czy zastrzyki. Mnie to zwyczajnie będzie boleć nieprawdaż?:)
Macie podobne trudności? Może porozmawiamy o pielęgnacji szerzej? O naszych problemach ze skórą? Polecimy sobie sprawdzone kosmetyki?
Poranne przygotowanie skóry do makijażu nie zajmuje mi wiele czasu. Przecieram wodą zaspańca, następnie płynem micelarnym do cery naczynkowej Iwostin. Nakładam krem naczynkowy Iwostin (który zdecydowanie chciałam polecić) lub perełkę Visible Difference Elizabeth Arden. Ten drugi to absolutnie cudowny krem, niwelujący na cały dzień odczucie piekącej skóry, nawilżający, nieprzeciętnie wydajny. Opakowanie 75 ml starcza mi dokładnie na rok używania.

 

Potem dokładny makijaż (o kosmetykach do makijażu może innym razem) i dzień przede mną. Wieczorem zawsze dokładnie zmywam makijaż wspomnianym już płynem micelarnym lub żelem do mycia twarzy Clinique dla sery suchej. Doskonale zmywa makijaż, nie podrażnia oczu, łatwo go zmyć, nawilża. To moje drugie odkrycie kosmetyczne. Jedno użycie atomizera wystarcza na całą twarz, dzięki czemu jest bardzo wydajny.




Na noc krem wzmacniający do cery naczynkowej Iwostin.  Raz w tygodniu maseczka nawilżająca czy ujędrniająca.
Niestety to nie jest wystarczająca pielęgnacja i zaczynam to widzieć
w lustrze.
Przyszła pora na mały salon kosmetyczny w zaciszu własnej łazienki.
Na stronie https://importmania.pl/pol_m_Urzadzenia-kosmetyczne_Do-salonu_Peeling-kawitacyjny-174.html można kupić wiele profesjonalnych urządzeń kosmetycznych do domowego użytku. W waszym zasięgu stanie się peeling kawitacyjny, mezoterapia, redukcja zmarszczek prądami czy terapia światłem. To nie są drogie urządzenia.
Minikombajn kosmetyczny wprowadził u mnie mezoterapię ultradźwiękową oraz terapię fotonową.  Te zabiegi ujędrniają, poprawiają elastyczność skóry, wygładzają zmarszczki, zwiększają skuteczność kosmetyków wprowadzając je głębiej w skórę.
Nakładam na skórę krem czy jeszcze lepiej serum i masuję ultradźwiękami.


 
Fototerapia to nowoczesna i skuteczna metoda, która pomaga w regeneracji oraz pielęgnacji skóry. Światłoterapię stosuje się w celu przeciwdziałania efektom starzenia, leczenia chorób i zmian skórnych np. trądzik młodzieńczy, trądzik różowaty. Terapia światłem to zabieg całkowicie bezinwazyjny przeprowadzany może być w domowych warunkach z użyciem światła LED o różnej długości fal.
Zalecania do stosowania światłoterapii:
•    Potrzeba korekty owalu twarzy (wiotkość skóry, opadnięty owal twarzy)
•    Redukcja zmarszczek
•    Rozszerzone pory
•    "Sińce" pod oczami
•    Szara, zmęczona cera
•    Rozszerzone i popękane naczynka krwionośne
•    Blizny
•    Wypryski, trądzik (młodzieńczy, różowaty)
•    Zmiany barwne na rękach

Działanie:
Światło niebieskie: Działa bakteriobójczo, wnikając w skórę na niewielką głębokość. Światło niebieskie  działa kojąco na pory oraz poprawia napięcie skóry, jest dobrze tolerowane przez cerę delikatną i wrażliwą.
Światło czerwone: głęboko wnika w skórę pobudzając do wydajniejszej produkcji kolagenu co znaczenie opóźnia efekt starzenia. Światło czerwone poprawia także krążenie oraz wspomaga likwidację efektu tzw. „worków pod oczami"
Światło zielone: zwiększa obieg krwi co objawia się lepszym natlenieniem organizmu, dodatkowo działa odprężająco i relaksująco.
Czas zabiegu: ok. 30 minut
Zalecana ilość zabiegów: leczniczo 4-12 zabiegów co 7 dni, następnie 1-2 zabiegi w miesiącu
Zaczęłam stosować jako terapię dodatkową i czekam na efekty. Bardzo liczę na gwałtowną poprawę wyglądu. Do tego płatki kolagenowe pod oczy, przykładanie zimnych łyżeczek już mnie znudziło😊
Bardzo się cieszę, że takie urządzenia są w zasięgu ręki.
Co wy stosujecie do poprawy wyglądu?
Liczę na wasze pewniaki. Z przyjemnością zapoznam się z nowinkami kosmetycznymi, sprawdzonymi i godnymi polecenia.
Wymieńmy się doświadczeniami
Pozdrowienia
Polinka