poniedziałek, 22 lutego 2016

High tech

High tech!
Takie skojarzenie od razu przyszło mi do głowy:)
W tym roku skończy trzynaście lat i aktualnie płacze, bo granatowe rurki się zgubiły w czeluściach szafy.
Często ma pretensje i fochy, bywa zadowolona lub całkowicie zgnębiona przez niesprawiedliwość tego świata. Jak na przykład przez te rurki. Niestety nie z kremem, choć to nawet bym zrozumiała:)
Michalina, moja córka:)Zazwyczaj na szczęście pociecha, narzekać nie mogę:)
Jej pokój przeszedł ostatnio częściową metamorfozę. W trakcie malowania biurka marzyłam o nadstawce od kredensu, ale wąskiej. Przyszło mi poczekać dłuższy czas i jak widać, opłacało się.
Misi high tech!





Zawsze pytacie mnie, jak wyglądał mebel przed metamorfozą. Z oporami, ale prośbę spełniam:) 


Starowinka pamiętająca czasy przedwojenne, stojąca od dawna w kompletnej ruinie. Dokleiłam jej kilka listew, odczyściłam, farba i voila. Środek jest bardzo vintage tzn kompletnie oryginalny. Doszłam do wniosku, że nie ma co skrobać starocia do żywego aby go potem postarzać. Jestem zadowolona z efektu, dobrze kontrastuje z szarym.


Za jakiś czas pokażę cały jej pokój a tymczasem na wiosnę czekam niecierpliwie. Też tak macie? Z każdym dzikim porywem wiatru, niespodziewaną ulewą wiem, że wiosna nadchodzi.:)
Tymczasem
Polina

59 komentarzy:

  1. Super że zostawiłaś oryginalny ty Wygląda bosko
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  2. Pięknie, też lubię starocie, dają niesamowity efekt:) Buziaki, Aga

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To prawda, stare meble maja wielka dusze i szloda ja ukrywac. Pozdrowienia

      Usuń
  3. Wiesz że mam podobną w garażu , tylko może ciut płytsza w środku jest. Ale Twoja jako nadstawka idealna , może i ja w ten sposób swoją wykorzystam :) Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Plytsza to nawet lepiej bo latwiej na czyms ustawic. Udanego kombinowania

      Usuń
  4. Rewelacyjne wyszła :) jak ja lubię takie starowinki. Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Gdybym ja miała gdzie taką nadstawke postawić też bym ją chętnie przygarneła:) cudna a ten tył dobrze że został "oryginalny" :)
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Poszukaj na aukcjach internetowych lub wiejskich stodolach:-) Predzej czy poznirj poszukiwania przyniosa efekt. Usciski serdeczne

      Usuń
  6. Przepiękna metamorfoza. Czekam niecierpliwie na resztę pokoju ;)
    Tak, jak również czekam na wiosnę...a każdy deszczowy dzień działa na mnie jak kubeł zimnej wody wylany prosto na głowę... Zimo, plucho, a sio!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pokoj jest w zasadzie gotowy,czeka na porzadek i zdjecia
      Pozdrowienia

      Usuń
  7. Jak ja dobrze znam te nastoletnie klimaty...Moja Cecylka skończy w tym roku 14, Gabrysia 13, więc wiesz...Rozumiem dużo!
    Niesamowity kącik wyczarowałaś dla Michaliny. Cudo!
    Prawie wiosenne uściski.
    Asia

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziekuje za mily komentarz.Calusy dla twoich nastolatek

      Usuń
  8. Michalina ma świetny pokój, słucha Adele, świetna dziewczyna z niej musi być. Czekam na więcej fotek i oczywiście na wiosnę. U mnie dziś od rana pada, pada i do teraz pada. Uściski :) i słońca życzę

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Sloneczko odsylam, ciskam je mocno do ciebie
      Dobrego dnia

      Usuń
  9. Czy przypadkiem istotą metamorfozy nie jest przemiana całkowita?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Do metamorfozy kazdy podchodzi roznie. Wszystko zalezy od potrzeb i kreatywnosci. Dobrego dnia

      Usuń
  10. Bardzo mi się podoba od nowiony mebel wygląda inponująco.

    OdpowiedzUsuń
  11. Mebel czadowy.Troche mnie zatkalo jak zobaczylam go w wersji pierwotnej:)
    A wiosna?Do mnie tak szybko nie nadejdzie.Od pieciu miesiecy nie widzialam slonca.Ciesze oczy kolorowymi obrazkami.Takimi jak ten z gerberami:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z tymi naszymi warunkami naturalnymi:-) Slonce do nad przychodzi wczesniej ale zorza nie wystepuje czy biale swiets. Cos za cos kochans moja :-) Wszystkiego dobrego

      Usuń
  12. Aż trudno uwierzyć, że z takiego lichego staruszka powstała taka piękna nadstawka. Zawsze niesamowicie podziwiam zdolność ratowania takich starowinek i nadawania im nowego życia. Ja niestety nie posiadam takiej umiejętności... Całe biureczko prezentuje się świetnie.
    Pozdrawiam, Agness:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kazdy ma swoja dzialke w zyciu. Twoje zdolnosci podziwiam od dawna. Buzka

      Usuń
  13. Piękny kącik powstał:) z pastelowymi dodatkami wymiata!

    OdpowiedzUsuń
  14. Piękny kącik powstał:) z pastelowymi dodatkami wymiata!

    OdpowiedzUsuń
  15. Cudownie, że są miłośnicy taaaakich starych gratów i dojrzą w nich potencjał a przede wszystkim znajdą cierpliwość do ich odnowienia :)))) Jesteś wspaniała!! Buziaki :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzieki za dobre slowo:-) Udanego dnia!

      Usuń
  16. Cudny efekt. Myślałam, że tło to tapeta, a tu proszę, naturalny vintage :-)

    OdpowiedzUsuń
  17. wyszło rewelacyjnie-świetnie ,że zostawiłaś środek taki postarzany:)))

    OdpowiedzUsuń
  18. Metamorfoza świetna! Ale taki mebel nie mógł się oprzeć zmianom ;), a co zrobicie z drzwiczkami?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Drzwiczki to jest temat do przemyslen. Lezy w gatazu a ja kombinuje. Masz jakis pomysl? Wszystkiego dobrego

      Usuń
  19. Super pomysł i wykonanie....Metamorfoza wspaniała....Biureczko z dusza...Pozdrawiam pa...

    OdpowiedzUsuń
  20. Metamorfoza rewelacyjna, dobrze że zostawiłaś środek tak jak był :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziekuje za mile slowa, serdecznosci

      Usuń
    2. Dziekuje za mile slowa, serdecznosci

      Usuń
  21. Córka ma piękne imię a nadstawka pasuje do całości.

    OdpowiedzUsuń
  22. Oj cudnie, cudnie! Bardzo dobrze, że środek zostawiłaś oryginalny bo świetnie się komponuje

    OdpowiedzUsuń
  23. Przepięknie!!! Paulinko,całe twoje mieszkanie jest urządzone ze smakiem i ma niepowtarzalny klimat-uwielbiam! ♥ :)
    No jasne,że czekamy na wiosnę,tym bardziej,że już pierwsze listki zielone pojawiły się na krzaczkach no i przebiśniegi :))

    OdpowiedzUsuń
  24. Podziwiam Ciebie i efekty Twojej pracy. Zadziwiające jakie cuda tu wyczyniasz...
    :-D Serdeczności! :*

    OdpowiedzUsuń
  25. Fajny kąt, taki z duszą...romantycznej nastolatki??:)

    OdpowiedzUsuń
  26. Dla mnie bosko. A co do córki, wiem o czym mówisz. Moja ma już 16. Też jest superaśna ale fochy są :)

    OdpowiedzUsuń
  27. Etap fochów pewnie dopiero się rozkręca? Trzymaj się dzielnie! Nadstawka wyszła super.

    OdpowiedzUsuń
  28. Świetnie wygląda ta nadstawka. Faktycznie miałaś nosa, że zostawiłaś ten tył. Pięknie to kontrastuje. A zmienne nastroje w tym wieku to zupełnie naturalna sprawa. Teraz macie bardzo fajny czas, bo zaczynacie tworzyć nową relację. Pamiętam ten moment. Trzeba mieć dużo siły, cierpliwości i zrozumienia żeby zbudować z córką nową, dojrzałą relację. Mojej Mamie nie zazdroszczę,bo jestem najstarsza i musiała przejść ten etap jeszcze dwa razy,a teraz kończy się trzeci, z najmłodszą siostrą. Z każdą z nas Mama ma inną relację, wiadomo inne etapy w życiu, ale jednocześnie w tym nastoletnim życiu przekonała nas, że zawsze możemy na nią liczyć. Czasami widzę, że wszystkie razem jesteśmy po trosze jej odbiciem. Piękna sprawa :) Rozpisałam się strasznie, taka ostatnio sentymentalna jestem. A jak widzę jak dbasz o swoją córkę, jak o niej piszesz to mi się cieplutko na sercu robi. Pozdrawiam Was i ściskam obie :)

    OdpowiedzUsuń
  29. Jestem pod wrażeniem STAROWINKI:) dobrze, że mieszkasz tak daleko, bo już dawno skradłabym ją sobie hihihi Boże dobrze, że nic nie robiłaś z tyłem, wygląda bardzo oryginalnie i nieziemsko:)
    A co do dorastania, Kochana witaj w INNYM ŚWIECIE hihihi ja go tak nazywam...trwam w nim od trzech lat i czuję już brzemię na plecach...ale co tam dam jeszcze chwilę radę, bo to tak podobno do średniej...:) zostało mi pół roku:)
    Buziaki:)
    Aga z Różanej

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pół roku mówisz?;) u mnie to dopiero początek Aguś:) Wszystkiego dobrego i dziękuję za dobre słowo!

      Usuń
  30. Klimatyczna :)
    Nie znam się zupełnie na odnawianiu starych mebli. Muszę poszukać informacji, bo dużo osób działa w tym temacie. Zastanawiam się, czy to wnętrze wcześniej czymś myłaś, impregnowałaś /np. przed robakami/ i pokryłaś ostatecznie czymś dla zabezpieczenia?
    Przeczytałam wszystkie komentarze w tym poście i tutaj chyba wszyscy znają się na rzeczy więc może niepotrzebnie pytam.
    Pozdrawiam M

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Już śpieszę z wytłumaczeniem:)
      "Wnętrze" zostawiłam dokładnie takie, jakie było, trochę tylko podrapałam je z odchodzącej farby. Oczywiście umyłam dokładnie, głównie z brudu. Jak już nic się nie łuszczyło to zawoskowałam dwiema warstwami wosku postarzającego tzn z brązowym barwnikiem. Wosk dostępny w marketach. Robaków nie było- takich starych nie biorą:)
      Pozdrowienia serdecznie i dziękuję za komentarz

      Usuń
  31. Wspaniała nadstawka, młoda pewnie bardzo zadowolona :-) Buziaki dla Was :-****

    OdpowiedzUsuń
  32. piękna ta nadstawka!!! ale masz oko :-)

    pozdrawiam ciepło

    OdpowiedzUsuń
  33. faktycznie czasem bez sensu jest szlifować mebel by później go postarzać....pięknie się teraz prezentuje....

    OdpowiedzUsuń
  34. Kochana, jesteś czarodziejką. Piękna nadstawka, a biurko Paulinko gdzie kupiłaś? Dobrej nocki życzę. Kaśka.

    OdpowiedzUsuń
  35. Ale miałaś świetny pomysł, żeby tak wykorzystać nadstawkę! I oczywiście środek genialnie współgra z szarością całości, ekstra wyszło!

    OdpowiedzUsuń