sobota, 11 marca 2017

Czytadła na rozjaśnienie

Wiem, ja wiem, że nie pora na zaszywanie się z książką w ciepłym domu:)
Wiosna jednak to czas zdecydowanie odświeżający, więc odświeżmy umysły kochane moje:)
Wybrałam dla was kilka ciekawych pozycji, miejmy coś z tego życia:)


Katarzyna Grochola "Przeznaczeni", Wydawnictwo Literackie


Los? Przypadek? Co kieruje naszym życiem?

O tej książce można opowiadać na wiele sposobów. Na przykład tak: Przeznaczeni to historia pięciu osób. Pozornie nie mają ze sobą nic wspólnego, ale już wkrótce zbiegi okoliczności i przypadkowe na pierwszy rzut oka zdarzenia sprawią, że ich drogi nierozerwalnie się połączą. Olin jest rozchwytywaną autorką  kryminałów. Ma wszystko: pieniądze, sławę, sukces, jest nawet zakochana. Problem w tym, że nie do końca szczęśliwie. Od wielu lat ma romans z żonatym facetem. Historia jakich wiele: ona kocha jego, on kocha tylko ją, no ale żona, dzieci…
Gabrysia pracuje w kasynie. Każdego dnia obserwuje ludzi, którzy wygrali albo przegrali. Sama jest nieufna i żyje na uboczu. Aż do momentu, gdy – przypadkiem – spotyka Mateusza.
Mateusz jest zdolnym grafikiem i beztroskim singlem. Ma pieniądze i kobiety. Pieniądze co prawda pożyczył swojemu przyjacielowi Kubie, ale kobiet w jego życiu nie brakuje – pojawiają się i znikają. Wszystko się zmienia, gdy spotyka Gabrysię. Ta kobieta to dla niego tajemnica, którą musi rozwikłać.
Kuba jest alkoholikiem. Niepijącym. W poszukiwaniu lepszego jutra wyrusza do Stanów Zjednoczonych. Pożyczone od Mateusza pieniądze błyskawicznie trafiają w ręce Jurka (zwanego Jerrym), polskiego emigranta, który w Ameryce dorobił się synów i  kolejnych żon, a także paru szemranych interesów, na których nieustannie ma nadzieję się dorobić.
Historie wszystkich bohaterów zbiegają się w kulminacyjnym punkcie. Jedni otrzymają szansę od losu, inni tę szansę bezpowrotnie stracą…

"Nigdy nie wiadomo, kiedy się widzi kogoś po raz ostatni... Nie pamięta się ostatniego słowa, spojrzenia, grymasu twarzy, dźwięku. Dopiero potem mozolnie przez pamięć przedzierają się drobne gesty, do których dotarła już przyszłość, więc nie są już takie same i wszystkie świadczą o zbliżającym się... Nigdy nie wiadomo, kiedy się widzi kogoś po raz pierwszy... Nic tego nie zapowiada, dopiero potem przeszłość staje się oswojona i na zapas wiadoma. Więc raz na jakiś czas, nieokreślony, przychodzi taki dzień, w którym zwykłe drobiazgi zaczynają coś znaczyć, wypowiadane słowa nabierają mocy, a imiona stają się ludźmi, którzy odmieniają nasz los."


B. A. Paris "Za zamkniętymi drzwiami" Wydawnictwo Albatros


"Perfekcyjna para? Doskonałe małżeństwo? Czy idealne kłamstwo?

Wszyscy znamy takie pary jak Jack i Grace: on jest przystojny i bogaty, ona czarująca i elegancka. Chciałoby się poznać Grace nieco lepiej, ale to niełatwe, bo Jack i Grace są nierozłączni. Niektórzy nazwaliby to prawdziwą miłością.
Wyobraź sobie uroczystą kolację w ich idealnym domu, miłą konwersację, kolejne kieliszki dobrego wina. Oboje wydają się w swoim żywiole. Przyjaciele Grace chcieliby zrewanżować się lunchem w przyszłym tygodniu. Ona chętnie przyjęłaby zaproszenie, ale wie, że nigdy z nimi nie wyjdzie. Ktoś mógłby spytać, dlaczego Grace nigdy nie odbiera telefonów, nie wychodzi z domu, a nawet nie pracuje. I jak to możliwe, że gotując tak wymyślne potrawy, w ogóle nie tyje? I dlaczego w oknach sypialni są kraty?
Doskonałe małżeństwo czy perfekcyjne kłamstwo?

Bartosz Janiszewski "Grzesiuk. Król życia" Prószyński Media


Pierwsza biografia barda warszawskiej ulicy.

Mówił, że nie jest pisarzem, a napisał trzy książki, które przeczytało kilka milionów Polaków. Mówił, że nie jest muzykiem, a nagrał dziesiątki piosenek, w których ocalił od zapomnienia przedwojenną Warszawę. Stanisław Grzesiuk był legendarnym bardem stolicy, jego charakterystyczny głos, którym wyśpiewywał szemrane ballady warszawskich przedmieść, zna kilka pokoleń Polaków. W swojej najsłynniejszej książce „Boso, ale w ostrogach” ocalił od zapomnienia świat przedwojennej Warszawy i jej charakternych dzieci. Za życia był kochającym swoje miasto dzieckiem Warszawy, po śmierci został jej symbolem.

To książka o człowieku, który nigdy nie pił na smutno. Pił z radości życia. Tak samo żył, niezależnie od tego jak mocno los akurat go poniewierał. Na biednym przedwojennym Czerniakowie, w piekielnych obozach koncentracyjnych, w sanatoriach i szpitalach dla gruźlików – wszędzie był królem życia. Autor dotarł do bliskich Stanisława Grzesiuka, odnalazł niepublikowane nigdzie do tej pory opowiadania i teksty barda Warszawy. Po latach, wbrew utartym już faktom i opowieściom, poznajemy prawdziwą opowieść o człowieku, który tak kochał życie, że sam zadecydował o jego końcu.

Zacznę od Grocholi, następnie Grzesiuk a triller na koniec:)
Co sądzicie o książkach z antykwariatu?
Ja czasem zaglądam w poszukiwaniu ciekawych pozycji. W dawnych czasach miałam antykwariat obok ogólniaka. Wpadałam często, kupowałam dużo i nie powiem, to był bardzo miły czas:)
Skup książek w Łodzi i oczywiście ich sprzedaż  znajdziecie pod adresem http://tezeusz.pl

Miłego dnia dla wszystkich, odpoczywajcie przy pięknej sobocie.
Tymczasem
Polinka

5 komentarzy:

  1. Ciekawe lektury, a ja sięgnę po nr 2. Już wcześniej wpadła mi oko.
    Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
  2. Grocholę czytałam,ale jakoś tak bez entuzjazmu,ale zaintrygowałaś mnie drugą książką:))wpisuję ją na listę:)

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja mam takie postanowienie na Wielki Post, żeby czytać bardziej "ambitne" książki, takie "głębsze". I zaczęłam od "Kamień na kamieniu" Wiesława Myśliwskiego. Bardzo dobrze się czyta, akcja niebyt wartka, ale ile przemyśleń, głębokie, a zarazem zwyczajne spojrzenie na świat - wieś, życie, śmierć... Polecam :))

    Ale spisałam sobie pozycję numer 2!! Na święta koniecznie!!

    Uściski Polinko :))

    OdpowiedzUsuń
  4. Grochola czeka już ileś tygodni na półce....Chciałabym więcej czasu :D

    OdpowiedzUsuń
  5. A wiesz Polinko, że u nas ani sobota, ani niedziela nie były piękne ? W sensie pogody. Sobota była pracowita, a niedziela z dziećmi, więc piękna bardzo. Fajne pozycje proponujesz! Co z tego ,że wiosna? Czytam wieczorami - przestałam oglądać telewizję. Co do antykwariatów to nie mam zdania.Korzystam z biblioteki i koleżanek:-) Serdeczności

    OdpowiedzUsuń