czwartek, 21 listopada 2013

Stworzyć klimat

Żyje mi się ostatnio jakoś za szybko...
Nim się obejrzę, już koniec kolejnego tygodnia. Świątek, piątek trwa gonitwa. Pewnie nie jestem osamotniona w myśleniu, że życie pędzi a ja razem z nim:)
Spóźniłam się strasznie! Wczoraj miałam ogłosić, jakie są nagrody w zabawie świątecznej, którą organizujemy wspólnie z Madelinką. Taaak, porobię zdjęcia po pracy. Ale po pracy wypadło zebranie u Młodego, potem tysiąc rzeczy i tak mamy...dzień kolejny, który dobiega końca.
Także bardzo przepraszam i już nadrabiam zaległości.
Prezentem dla zwycięzcy w moim pionie zabawy "Wyszydełkuj sobie święta" będą:
- ręcznie robione przez mnie szydełkowe podkładki pod kubek w kolorach świątecznych
- oraz szklana, pokaźna bombka-serducho w kolorze ciemnoszarym lub jakimś takim czarnawym.
Kolorystyka bombki pozwala wykorzystywać ją cały rok- dziś na choince, później w domu.
Zapraszam serdecznie.
Do Madelinki też oczywiście zerknijcie:)
Musimy się drodzy państwo przyzwyczaić do zdjęć wieczornych niestety. Lampy dwoją się i troją
a nie zawsze coś z tego wyjdzie. Tak to jakoś paskudnie się porobiło, że wracam z pracy a tu ciemno i bądź człowieku mądry:)

Jak wiadomo- przyjdzie walec i wyrówna i nie ma się czym martwić więc...
Zrobiłam nowe zamówienie u Ani. To zdecydowanie mój ulubiony sklep z duńską ceramiką. Tak niskich cen nie widziałam nigdzie, przesyłka idzie w tempie zawrotnym a i gratisik jest:) To straszliwie próżne, ale ja bardzo lubię gratisy:)
Mam w końcu moje wymarzone pojemniki w kształcie serc. I to za jaką kasę!:)


Jednym słowem przygotowania świąteczne ruszyły pełną parą:)...i bardzo się z tego cieszę:)


Dom mój zmienia się:)
W tym roku króluje szarość i ja też się temu poddałam. Może nie bezwarunkowo ale podoba mi się. Szaleję z zakupami w szarościach, beżach, srebrze i szkle. Ładnie:)
Kanapom przydałyby się nowe narzuty.





W sprawie doświetlenia wnętrz, w tym okresie niezbędne, polecam Wam świetnego producenta lamp. Zajrzyjcie koniecznie.
Malowanie też się mnie trzyma ostatnio:) Na przemian z dzierganiem świątecznych drobiazgów
i skarpet na zimę.
Aniołowa świąteczno-ludowa raz! :)

Tak więc świątecznie się robi. We wnętrzu i w sercu...
Rozpiera mnie od sympatii, którą dostaję od ludzi. Pani na bazarze (zwanym po tutejszemu ryneczkiem) podarowała mi pęczek natki, bo lubi takie kobiety, jak ja:) Nie wiedziałam, co powiedzieć ale założyłam, że to komplement.
Zastanawiam się jednak, czy kiedyś się będę w stanie z tego wypłacić...
I tak z miłością, powoli, wkraczamy w najpiękniejszy okres każdego roku kochani!
Niech wam się szczęści:)
Tymczasem
Polinka

53 komentarze:

  1. Witaj Paulino;)
    Dziękuję za zaproszenie -i za odwiedziny u mnie...dzięki temu trafiłam do Ciebie i bardzo mi się tu podoba;)
    Uściski

    OdpowiedzUsuń
  2. Pięknie wyglądają te świąteczne szarości ! Chyba się zaraziłam:))Światełka uwielbiam,każdy pretekst jest dobry ,żeby je wreszcie zapalić:) Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak więc zapalajmy dziewczyny:) Będzie pięknie i świątecznie a my w czerwonych fartuszkach będziemy piekły pierniczki najlepsze pod słońcem:) Pozdrowienia

      Usuń
  3. Ooo jak optymistycznie! :) i milutko ;)

    Pozdrawiam
    Violetta

    P.S. Poszewki na poduszki ma już prawie cała Polska :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiem, że ma cała Polska ale cóż:) Są ładne i niedrogie więc ja równiez pobiegłam do tego sklepu. Pozdrowienia

      Usuń
    2. Dokładnie ;) Jak coś się podoba to nic tego nie zmieni ;) Moda ani to co inni myślą, lub czy to też mają :D

      P.S. Zajrzyj na pocztę mailową ;)

      Usuń
  4. bombka serducho-urocza...
    od przyszłego tygodnia zaczynam i ja wprowadzać się w nastrój ;)
    anielica...niesamowita!
    :)
    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuje za dobre słowo:) Pozdrowienia

      Usuń
  5. Mój czas tez biegnie jak szalony, dziś znowu piątek, a ja mam wrażenie, że znowu roboty nie przerobiłam
    a zmęczenie daje o sobie znać.
    Ale masz fajne poduszki zimowe. A Twoje gałązki ze światełkami natchnęły mnie do ozdobienia mojej miotły.
    To bardzo miłe, że ludzie robią sobie bezinteresowne upominki, taka pani na bazarku sprawia, że potem masz ochotę uśmiechać się do wszystkich :-)
    Uściski Paulinko!

    OdpowiedzUsuń
  6. piękne prezenty :)))
    cudnie się u Ciebie robi... ja też miałam w weekend już coś nieco Świątecznego wystawić ale mi się E. rozchorowała więc nie wiem jak to będzie ...

    pozdrawiam ciepło

    OdpowiedzUsuń
  7. Rany jak macie cudownie ,ze robicie na szydełku !!! Takie to piękne a dla mnie nieosiągalne wręcz. Jakaś jestem do tego totalnie lewa. Och jaki piekny klimat się robi. U mnie na razie pobojowisko ..ale stosik nagromadzonych rzeczy do wystroju rośnie . Duńska ceramika ! Ach..kiedyś chciałabym wymienić sobie całą zastawę...ale powoli ..powoli. Do sklepiku zaglądnę z ochotą ..mam tam nawet tablicę optymistyczną upatrzoną :)
    pozdrawiam Cię ciepło !

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A co będzie jak twoje dekoracje dojadą?:) Już nie mogę się doczekać Olu kochana.
      Sklepik polecam bo Ania dobrą robotę robi. Heh, robi robotę ale to nic.
      Serdeczności olbrzymie dla ciebie

      Usuń
  8. Ale mnie przestraszyłaś! Widzę, że post u Ciebie i już pomyślałam, że to weekend, że jakieś dni mi umknęły! Ja tu chorobowo się rozłożyłam i rachuba czasu mi umknęła. Tak samo zresztą jak wszelka robota. Lada moment koniec Waszej zabawy, a ja daleko w polu. Trzeba jakieś dopalacze przyjąć ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Malinówka najlepsza:) Jak roślinki?

      Usuń
    2. Dyskusja się rozpętała dziewczyny:) Fajnie tak w babskim gronie.
      Anula, muszę ci jakiś inny zegar sprawić bo jak kiedyś zaśpię to co?:)
      Buziaki

      Usuń
    3. Ondrasza, malinówki nie mam, ale jest pigwówka i też daje radę ;) Roślinki żyją, jeszcze ich nie wykończyłam, ale też nie miałam kiedy wszystkich ogarnąć - mam nadzieję jutro.

      Paulinko, kiedy mi taki zegar bardzo pasuje. Więc raczej proszę mi go nie zmieniać. I chyba nie ma szans, żebym wstała przed Tobą. Bo ja to straszny śpioch jestem (chociaż z wiekiem coraz mniej...)!

      Usuń
  9. Mi też czas umyka w zawrotnym tempie:( Szarości u Ciebie cuuudne! I aniołek świetny!

    OdpowiedzUsuń
  10. Oj szarości też mnie złapały - pięknie u Ciebie wyglądają, w tym roku będą urocze szaro-srebrne Święta!

    OdpowiedzUsuń
  11. Czerwoności u Ciebie bardzo mi się podobają,ale te szarości są cudne!!też je bardzo uwielbiam,,a do tego srebro jak mówisz!!I mamy bajkę!!Buziaki

    OdpowiedzUsuń
  12. Paulino, jakże się cieszę, żeś nie pozbawiona przywar... O tę próżność rzecz jasna mi chodzi :-)
    Zawsze u Ciebie pięknie i powiem Ci, że dzięki Tobie zmobilizowałam się i przemalowałam wreszcie nie tylko dziadkowe biureczko, ale i bardzo stary kredens ! Chcę się jeszcze pokusić o jakiś motyw 'dekupażowy ', ale nie wiem co wyjdzie. U mnie jeszcze wystrój jesienny, ale myślę o świątecznych dekoracjach, a jakże :-) Dziękuję i pozdrawiam !

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pokazuj koniecznie swoje remontowe dzieła Aniu:) Za decoupage trzymam kciuki jak zawsze. Buziaki

      Usuń
    2. Z pokazaniem jest gorzej, bo tak jak Ty mam problem z doświetleniem:-(

      Usuń
  13. Cieplutko, milutko i prawie świątecznie. Twoja domowa atmosfera bloga jest cudowna. Bardzo uważnie czytałam choć z opóźnieniem post z komentarzami o święcie NASZYM LISTOPADOWYM. Uważam, że jest nas bardzo wiele myślących tak jak Ty. Ojczyznę mamy jedną i jedyną trzeba dbać o jej niepodległość. Przemiłe są Twoje słowa o wychowaniu dzieci w miłości do ojczyzny. W dzisiejszej pogoni za...., rodzicom zwykle brakuje czasu dla przekazywania swym dzieciom najważniejszych wartości. Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję za kolejny głos w sprawie:) Jesteście cudnymi patriotkami dziewczyny!
      Dziękuję za dobre słowo i pozdrowienia ślę

      Usuń
  14. Oj widać że przygotowania świąteczne ruszyły pełną parą....ślicznie już się u Ciebie zrobiło...tak nastrojowo :) Piękne poduchy ....Basia :)

    OdpowiedzUsuń
  15. no pieknie u Ciebie i ten Anioł cudny !

    OdpowiedzUsuń
  16. Aniołowa jest magiczna!!! Wspaniała :)))
    buźki zalatana Pszczółko :)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No matko, prawie nie poznałam cię bez tych kropek:)

      Usuń
  17. Mnie też czas pędzi niemiłosiernie!! Okazuje się ,że jestem daleko z tyłu ,bo jeszcze o świętach nie myślę.
    Podobaja mi się Twoje szarości ,ale czerwoności również uwielbiam i pewnie jak co roku będę miała dylemat w jakich kolorach będą święta :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Więc pewnie będzie miks a miksy sa całkiem niezłe:) Pozdrowienia

      Usuń
  18. Kochana, marzę o takich naczyniach sercach;) sa przepiękne;) Jak możesz podaj kochana linka do tego sklepu;)
    A u Ciebie pięknie i przytulnie. U Mnie też już coraz bardziej świątecznie;) Całuski Paulinko i czekam na linka.;):):)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Już śpieszę- sklep polecam bardzo mocno!:)
      http://livebeautifully.pl/

      Usuń
  19. Ładnie, ładnie, ja bronię się rekoma i nogami przed Bożym Narodzeniem w listopadzie:),ale z roku na rok osaczaja mnie "klimaty" coraz wcześniej. Z drugiej strony jak się jest zalatanym, to zawsze lepiej wcześnie zacząć niż się później nie wyrobić:) Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  20. Przeczytałam Twojego posta wczesnym rankiem i natychmiast nastroił mnie pozytywnie do życia. Nawet kupię światełka i odgapię pomysł gałązki, u mnie będzie na kuchennym oknie wśród aniołów. Lubię święta tak wcześnie... niech trwają jak najdłużej...
    Piękne rzeczy tworzysz, nie dziwię się pani z bazaru:-)))) bo od Ciebie emanuje radość życia. Też lubię takie kobiety!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Basiu, dziękuję:) Wieszaj światełka ile wlezie:) Pozdrowienia

      Usuń
  21. Ślicznie napisałaś. Ostatni akapit wzruszający, naprawdę :)
    Świątecznie się robi u Ciebie, pięknie.
    Buziolki posyłam!

    OdpowiedzUsuń
  22. Kochana Paulinko, zaniedbałam moje wirtualne życie (prywatne zresztą też), bo praca przysłoniła mi cały świat. Wieczorami wracałam zmęczona i zasypiałam nim zdążyłam zdjąć buty. Sen zastawał mnie na salonowej kanapie. Dziecko w brzuchu buszowało, a ja twardo spałam. O blogowaniu nie było mowy. Kochana, spieszę donieść, że cała paczuszka z wygranym candy dotarła do mnie już dawno. Ogromnie dziękuję. Koszyczek już znalazł swoje przeznaczenie, serwetki będą ozdobą pokoju córci, a kaczuszka wspaniale skomponowała się z mosiężnym zegarem na gzymsie kominka. Muszelki dołączyły do mojej morskiej kolekcji. Jeszcze raz wielkie dzięki. Miłego weekendu.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się bardzo. Odpoczywaj, dbaj o malucha:) Serdeczności

      Usuń
  23. Sliczne naczynia serduszka:)) Świeta ida Świeta,buziaki:)))))))))))))))

    OdpowiedzUsuń
  24. Czas przemyka mi jak spłoszony zajac :-).Do świąt u mnie jeszcze daleko chociaż w kącie czekają bombki do dekupażu. Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  25. śliczne te szarości...:-))

    OdpowiedzUsuń
  26. Witaj! Mnie cas również leci na łeb na szyję i nie mam nawet czasu dokonywać nowych wpisów na swojego bloga :( Piękne sa te szare poszewki i czerwone akcenty kuchenne :) Pozdrawiam cieplutko!

    OdpowiedzUsuń
  27. Ślicznie i świątecznie się u Ciebie robi:)

    OdpowiedzUsuń
  28. No niestety czasu nie idzie dogonić,kiedyś zegary były chyba wolniejsze.Jeszcze wszystko odkładam ale po bytności w świecie blogowym mam wyrzuty sumienia i lęk,ze mogę z czymś nie zdążyć
    Pozdrawiam niedzielnie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Aszko, śpieszmy się powoli...A znając twoje możliwości to jestem spokojna. Pozdrowienia

      Usuń
  29. Fajną aranżacje wyczarowałaś...Już mogą być u ciebie święta...Pa...

    OdpowiedzUsuń
  30. Witaj Polinko:) Urzekło mnie zdjęcie z dzbankiem i światełkami:) Cieplutko u Ciebie i przytulnie:) Tylko naśladować:) Serdeczności!

    OdpowiedzUsuń
  31. Bardzo, ale to bardzo jest mi miło, że do mnie zajrzałaś. Nie mam teraz czasu pozaglądać jutro napiszę :)))))

    OdpowiedzUsuń
  32. Piękny post i pięknie u Ciebie- optymizmem tryska. Aniołowa cudowna i ten radosny klimat wokół. Zauroczył mnie ptaszorek w szkiełku, a ponieważ też otaczam się szkłem artystycznym, nie umknął mojej uwadze. Ze światełkami nad kuchennym oknem wspaniały pomysł- chyba odgapię, bowiem kuchnia najmniej jest świąteczna w święta.
    Pozdrawiam cieplutko :)

    OdpowiedzUsuń
  33. U mnie też czas pędzi jak szalony!! Dopiero teraz mam chwilkę na nadrabianie zaległości blogowych:-)
    Pięknie świątecznie u Ciebie Paulinko!
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń