środa, 7 stycznia 2015

Noworocznie

Krok po kroczku, razem w nowym roczku!
Kochani moi, mili...
Mamy go! Rok 2015 pojawił się w naszym kalendarzu. Jaki będzie zależy tylko od nas:)
Patrząc na wasze blogi, wszyscy mamy spore nadzieje co do niego. Wszyscy chcemy poprawy, stabilizacji i mam wrażenie, że w to wierzymy. Ja też wierzę. Wkraczam w nowy rok pełna spokoju i optymizmu, nadziei i marzeń. Bo od marzeń wszystko się zaczyna nieprawdaż?
Pierwszy tydzień nowego roku to dla mnie czas wyjazdów, zwiedzania i zakupów. Mam nadzieję, że jak zaczniesz...
Kupiłam zwykłą latarenkę, kolejną w mojej opasłej kolekcji. Dopiero w domu okazało się, że ledy prześwitując przez specjalną folię dają efekt gwiazd. Nieprawdopodobne! Gwiazdy zawieszone w kisielu:)



W domu zmiany...
- Co robisz? pyta mąż
- Remont
- Ooo, to ja lecę...i oddala się do swoich bardzo ważnych, niecierpiących zwłoki zajęć:)
A remontowała się szafa chlebowa. Z białej na starą i odrapaną:)



Najbliższe dni przyniosą remont kredensu. Tylko niech mi się zachce szlifować tak, jak mi się nie chce:) Farby i akcesoria kupione.

Udało się również Kochanego wyciągnąć do Ikea:) Naszych mężów ten sklep odstrasza nieprzeciętnie o czym też czytam na waszych blogach. Mojego odstrasza i gdyby nie ta przydługa przerwa świąteczna niewiele by z tego wyszło. Ale nudziło się chłopisko:)
Cóż mogę powiedzieć? W Ikea jak zawsze nico, wielkie nico:) Już widzę, jak zwolenniczki podnoszą się z foteli bronić ukochanego sklepu jak lwice... Ceny spadają, jakość spada, plastik zaczyna królować i recykling. Najbardziej rozśmieszyły mnie świąteczne gwiazdki, białe i wytworne, do zawieszenia na sznurze led. Tylko, tylko- sznur nie załączony:) Wspaniałe gwiazdki z ordynarnego plastiku za 5 zł bo wyprzedaż, kabelek do nich, owszem obok, 40 zł:) Czyli najdroższe gwiazdki w galaktyce:) Co kto woli.
Skończyło się na zakupie sporych ilości świec, bo tu jakości i dobrej ceny odmówić nie można oraz kobaltowych materiałów. Wiosna u mnie planuje być z deka kobaltowa, romantyczna i koronkowa.
Troszkę inspiracji.





A pożegnam się z Wami po dworsku:) Tak się kiedyś mieszkało, z dbałością o szczegół.
Guzów, pałac Sobańskich, perełka XIX- wiecznej architektury.
Własnością rodziny Sobańskich był jeszcze w 1945 roku, kiedy to nadeszło "wyzwolenie radzieckie" i pałac upaństwowiono zamieniając w ruinę. Na szczęście wrócił na łono rodziny i dziś jest remontowany.




Wszystkim dawnym właścicielom życzę odzyskania majątków bo to nasza historia, kultura i dziedzictwo narodowe. Remontujcie, szkoda aby się niszczyło.
Pozdrowię Was, podziękuję za obecność i oddalę się... Do napisania.
Tymczasem
Polinka
Ps. A śnieg gdzie? Widział ktoś?

64 komentarze:

  1. Śnieg był i się zmył, przynajmniej na moim parapecie - sucho ;p Szkoda, a może to i dobrze- jakoś mam głębokie pragnienie wiosny. Wiem wiem , jeszcze zima się dobrze nie pokazała ... Latarenka faktycznie niezwykła ;) Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  2. ja widziałam śnieg. u mnie. nawet sporo jest. niestety:/
    fajne inspiracje. co do Ikei się nie wypowiadam bo hehehe mam tak dalekoooo że nie pamiętam kiedy tam ostatnio byłam;)
    fajna ta latarenka bardzo:D

    OdpowiedzUsuń
  3. Ale masz zabytkową kuchenną szafę :P Super! Śniegu brak...w zapowiedziach słyszałam tylko o śniegu z deszczem, byli będzie bryndza :/ Pozdrawiam ciepło :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Kocham Twoja szafkę chlebową. Tez taką chcę, ale juz nie mam miejsca w mieszkaniu. A ta farba to akrylowa, czy ftalowa? Marzy mi się pomalowanie szafek w kuchni. Tylko, że u mnie tak jakoś jest industrialnie. Każdy klamot mógłby pochodzić z innej bajki. Szafki w kuchni byłyby albo białe, albo srebrne, albo czarne. Latarenka jest ciekawa. Daje ładne światło. Mój mąż jest z gatunku lubiących IKEA. Podobają nam się proste meble, które w swej prostocie nie maja porównania w jakiś BRW, co stanowi dizajnerską tragedię. Ale to kwestia gustu. Natomiast nie możemy razem jeździć do wielkich galerii. Spacer po takich miejscach kończy się na jego wkurzeniu już na drugim piętrze. Najlepiej się dogadujemy na pchlich targach i w lumpikach.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Farba akrylowa, olejną pewnie nic ciekawego by nie wyszło. Poza tym skrobanie papierem ściernym, patyna w kącikach, kropki z farby akrylowej a na koniec wosk postarzający. Pozdrowienia dla męża:)

      Usuń
  5. No śnieg nawet u mnie mały leży, we Wrocławiu... ha ha

    Jak ja lubię do Ciebie zaglądać Paulinko, oj jak lubię. Inspirujesz mnie i dajesz kopa do działania.
    Akcesoria, chyba gałki w formie zegara - rewelacja.

    OdpowiedzUsuń
  6. Elu, dziękuję:) strasznie się cieszę, że tak na ciebie działam:) Pozdrowienia

    OdpowiedzUsuń
  7. Wspaniałe postarzona szafa, piękna:) Co do Ikea mam podobne zdanie, latarenka śliczna :) Dobrze, że pałac remontują, bo jest w nim magia:) wszystkiego dobrego, aga

    OdpowiedzUsuń
  8. Witaj Paulinko:)No tak nadszedł Nowy Rok to i czas na zmiany mebelkowe....ach te Twoje mebelki są boskie....Gdzie Ty je zdobywasz....?Zainspirowałaś mnie....Też muszę się zabrać za dalsze urządzanie mych kątów..mam komodę do przeróbki ale się obawiam czy podołam wyzwaniu...no i jak się za to zabrać....A śnieg...tak szczerze to ja już wypatruje wiosny....hi,hi....:)Pozdrawiam cieplutko:)

    OdpowiedzUsuń
  9. Milusio się czyta ciebie Polinko.... Już czekam na efekt gałek zegarowych :) Nie wiedzieć czemu kojarzą mi się z sylwestrem :)
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnie też się tak kojarzą:) Pozdrowienia

      Usuń
  10. Piękny dworek!!! Aż żal, że w takim stanie... Latarenka i szafka chlebowa urocze:)

    OdpowiedzUsuń
  11. Witaj w Nowym Roku :) Kredens pięknie się prezentuje :) Pozdrawiam Ciebie i Kochane Spanielki :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziekujemy:) Najlepsze życzenia noworoczne a spaniele machają ogonami;)

      Usuń
  12. U mnie też zanosi się na zmianę kolorku komody...czekam i czekam na to co Ty aby mi się chciało:) Ale czekam na ferie i wtedy coś zmaluję.A co do wypadów z mężem do Ikea,jest podobnie,mój na wzmiankę o wypadzie, już się oburza:)))Pozdrawiam Paulinko i owocnej pracy życzę, szafka
    fajniutka jest:)

    OdpowiedzUsuń
  13. Ale piękna latarnia.... w ogóle ślicznie u ciebie i zimowo:)
    Wszystkiego co najlepsze w Nowym Roku!!!
    uściski cieplutkie kochana

    OdpowiedzUsuń
  14. No to mój małż jest chlubnym wyjątkiem, bo zawsze chętnie odwiedzamy Ikea. Ja osobiście jestem wieloletnią fanką tego sklepu, ale przyznam Ci rację. Odwiedzam szwedzkiego giganta średnio raz na miesiąc, od ponad dziesięciu lat, i widzę zmiany, o których piszesz... Drewno coraz gorszej jakości, plastik... Pocieszam się tanimi latarenkami, bo także je uwielbiam, aczkolwiek te za 10 zł kiepsko się zamykają:( Pozdrawiam!
    Ps. U mnie śniegu po kolana:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Męża pogratulować, jakiś nieprzeciętnie wyjątkowy:) Latarenki te za 40 zł też się kiepsko zamykają i rozpadają;)
      Śniegu zazdroszczę!

      Usuń
  15. Kupiłam taką latarenkę siostrze w prezencie. W jakim szoku byłam, gdy powiedziała mi o lampkach w środku. ... Efekt piękny. Od razu poprosiłam ją, aby mi też taką kupiła :)
    Pozdrawiam serdecznie :)

    OdpowiedzUsuń
  16. powodzenia w zachcewaniu sie :D mi też się narazie niewiele chce :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Śnieg posypuje w trójmieście :)
    Pozdrawiam cieplutko,
    Karola

    OdpowiedzUsuń
  18. Śnieg leży na dachach,przynajmniej u mnie :) Latarenka skradła moje serce, jest piękna! Szafkę chlebową cudownie postarzyłaś :)
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Ach, jak ja Ci zazdraszczam tej szafy chlebowej... :-)
    Pozdrawiam :-)

    OdpowiedzUsuń
  20. Piękna szafka chlebowa - podoba mi się ta nazwa:) Latarenka rzeczywiście daje piękne światełko!
    Pozdrawiam cieplutko:)

    OdpowiedzUsuń
  21. Witaj!:)
    Ależ urocza latarenka!!:) ..i jak tu się powstrzymać przed zakupem tej "kolejnej"...? ..no nie jest to łatwe, prawda?:)
    A gałki do szafek są cudne!! Może gdy będę remontować kuchnię (ale kiedy to będzie...ojjj nawet nie myślę;) z pewnością takie ciekawe gałeczki się pojawią:) i wtedy Cię zapytam gdzie można takie dostać:) znaczy się kupić:))
    A śnieg? Jest go troszkę u mnie, gdzieniegdzie pobielone;) ..dwa dni temu sypnęło go trochę i w pięknym słońcu bawiłam się z jednym z kotów rzucając mu małe kuleczki w górę, a on "hopał" za nimi obkręcając się w powietrzu niczym akrobata:) ..a potem turlał się w puchu z wielką przyjemnością:)
    Serdecznie pozdrawiam i życzę wszelkich Spełnień:)
    Kamila

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Duszko dobra, buziak zz przemiły komentarz:)

      Usuń
  22. Ja też w Ikei najczęściej kupuję świeczki, nigdzie świec tej jakości i w takiej dobrej cenie nie znalazłam. Co do pozostałego asortymentu mam podobne zdanie. Szafka chlebowa wyszła świetnie, nie wiem, czy już próbowałaś farb kredowych? Są droższe, ale nie trzeba skrobać mebla.
    Jak to fajnie przeczytać, że w nowe wchodzisz ze spokojem i optymizmem, podwójnej dawki spokoju wobec tego Ci życzę. :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Celu dziękuję. Wspólnie jakoś się motywujemy do optymizmu i działa dobrze:) Farb kredowych nie próbowałam, dość drogie niestety. Podobno też nie jest tak, że skrobać nie trzeba. Zależy jak leży:) Dawkę optymizmu przesyłam:)

      Usuń
  23. Cudowna latarenka! A i szafa niczego sobie. :) :) :)

    OdpowiedzUsuń
  24. Szafa przepiękna , marzę o takiej :) A za kredensik musisz się wziąć wreszcie , muszę go zobaczyć :) Uwielbiam takie cudeńka :) Ściski pa :)

    OdpowiedzUsuń
  25. Śliczne zdjęcia. Super wyszła ta Twoja szafka. Pozdrawiam ;)

    OdpowiedzUsuń
  26. Pięknie u Ciebie, Też uwielbiam takie zmiany, dawać drugie życie starym meblom. I dodatki które upiększają, stwarzają dom przytulnym. Pozdrawiam !

    OdpowiedzUsuń
  27. Kolejna dawka klimatycznych zdjęć ;)

    OdpowiedzUsuń
  28. Paulinko,widzę,że nowy rok rozpoczęłaś pełna entuzjazmu i zapału do pracy :) Jakiś czas temu na blogu Ewy Seehome były podstawki z mottem-Kawo,spraw żeby mi się chciało tak jak mi się nie chce ;p Cudne! No i ten napis ;p
    Jeju,żeby mój mąż tak podchodził do moich pomysłów co do "remontów" ;p A on zawsze musi swoje 5 groszy-że mu się to nie podoba,że nie pasuje, to,że tamto...I weź tu człowieku rozwiń skrzydła ;/
    Gałeczki śliczne!!!! Oj czekam na wiosenną odsłonę twojego domku!
    Pozdrawiam noworocznie !

    OdpowiedzUsuń
  29. Szafa chlebowa super, lubię takie meble z duszą :). Latarenka cudowna, muszą pięknie wyglądać te gwiazdki :). Gałki z zegarkami piękne, ale mnie urzekły gałki róże, będą pięknie wyglądać na kredensie. U nas dzisiaj posypało śniegiem, ale temperatura na plus to zaraz go nie będzie. Też mnie serce boli gdy patrzę jak niszczeją takie piękne, zabytkowe domostwa, całe szczęście, że są ludzie którzy chcą i mogą przywrócić im dawną świetność. Pozdrawiam serdecznie :)))

    OdpowiedzUsuń
  30. U nas śnieg i mróz jak się patrzy! :)
    Urocze dekoracje i fajny remont taki szybki :))) Mój mąż też z daleka od Ikea sie trzyma ;)))

    OdpowiedzUsuń
  31. Przepiękna i urokliwa szafa chlebowa ja również się w niej zakochałam. Cudowne u Ciebie klimaty Paulino.Wszystkiego dobrego na Nowy Rok!

    OdpowiedzUsuń
  32. U nas, na Dolnym Śląsku też śnieg! Ale Kochana, ta szafa chlebowa - rewelacja!!! Pięknie wyszła:))) Gałki cudowne:)
    Pałac w Guzowie, piękny, majestatyczny, z duszą...oby jak najszybciej został wyremontowany:))) Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  33. U mnie biało i zimno! Brrr....
    Lubię zaglądać do takich opuszczonych dworków, ruin i wyobrażać sobie jak kiedyś wyglądały.
    Inspiracje całkiem i chętnie obejrzę to co zmienisz w domku na wiosnę:)

    OdpowiedzUsuń
  34. Ależ Ty energiczna jesteś kobieto ! Wstyd mi jak tu zaglądam, bo ja ciągle odkładam np. wybielenie sufitu w sypialni na... lepszą porę.
    I mój mąż i ja nie kochamy Ikea. Mam co prawda piękne moim zdaniem meble do sypialni z niej, ale zgadzam się, ze coraz lipniej się robi.
    Choć można zobaczyć fajne rozwiązania. Daleko mam i koleżanka jest moim zaopatrzeniowcem w... świece właśnie.
    U mnie śniegowo ;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Aniu, buziak! Dziś piekłam bułeczki cynamonowe i myślałam o twojej magicznej kuchni:)

      Usuń
  35. Przepiękny dworek! Gdzie to jest, pojechałabym pooglądać. Choćby z daleka :)
    Cudowna szafa chlebowa, masz rękę do odnawiania. Też bym chciała mieć tyle energii i chęci aby co rusz coś zmieniać. Chyba muszę się za siebie zabrać! :) Też mieliśmy taką szafę, ale nie będę mówiła co się z nią stało... Lepiej nie. :(
    Co do IKEI - uwielbiam! Zawsze coś przytargam. Jakość? Łóżko jakoś stoi kilka lat i nic mu nie jest. Szafka to samo...

    Trafiłam tu do Ciebie i wychodzić się nie chce, tak pięknie :)
    Szczęścia w Nowym Roku!

    Pozdrawiam - Magda

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Madziu, bardzo się cieszę z odwiedzin! Zapraszam częściej:)
      Dworek znajduje się w gminie Wiskitki, niedaleko Żyrardowa, 60 km od Warszawy na zachód. wpisz w google. Pozdrowienia

      Usuń
  36. Jako że mój pan kompuś znów stroi fochy i nie wszystkie fotki mi otworzył i muszę czekać... to odniosę się po kolei... Jestem miłośniczką ikei i podpisuję się obiema rękoma pod tym co napisałaś. Robi się z niej dziadowski sklep i kiczem jaki świat nie widział. Jestem już od kilku lad rozczarowana i zaskoczona, że kolejne odwiedziny mogą mnie jeszcze bardziej rozczarować od poprzednich :/ A to był kiedyś tak wspaniały i inspirujący sklep :)

    OdpowiedzUsuń
  37. Oj jak to dobrze, że pałac zostanie odrestaurowany... aż szkoda by było :) Na zdjęciu z sypialnią dojrzałam inspirację dla mojego stołeczka z dzieciństwa :)))) Miałam go obszywać materiałem ale po prostu go odnowię farbką :D
    Pozdrawiam :)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zachęcam do pracy bo nic tak nie cueszy jak własnoręcznie wyremontowany stołeczek:)

      Usuń
  38. Mam taką samą latarenkę. Zakupiłam ją w ubiegłym roku. Jestem z niej bardzo zadowolona :-) Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  39. Piękne zdjęcia pałacyku…..uwielbiam podziwiać takie budowle. Super, że pałacyk bedzie remontowany i zostanie mu przywrócona jego dawna świetność.
    Na Nowy Rok życzę Ci wszystkiego co najlepsze, Basia

    OdpowiedzUsuń
  40. Piękne zdjęcia pałacu.
    Pracowita z Ciebie osoba, ciągle coś się u Ciebie dzieje, no i lubisz przeróżne zmiany w domu i ozdoby. To na pewno umila życie :)

    OdpowiedzUsuń
  41. Jestem u Ciebie po raz pierwszy i jestem zachwycona! Lampa nad stołem jadalnym mnie rozłożyła na łopatki - cudo! Pozdrawiam serdecznie z deszczowego Podkarpacia.

    OdpowiedzUsuń
  42. Kocham takie pałace! Zawsze serce mi się kraje, jak takie perełki architektury rozpadają się na naszych oczach.. :(
    Latarenka fantastyczna, niespodziankowa :) Życzę Ci, żeby cały rok był tak miły, jak jego początek :)

    OdpowiedzUsuń
  43. No to piątkę możemy sobie przybyć, bo. ..te ozdoby w IKEA jak to mówi moja sąsiadka tez mnie bardzo rozsmieszyly, może to takie ikeoskie rękodzieło, a my tego nie rozumiemy ha ha ha ...piątkę też przybiję w kwestii świec, bo i ja tam się zaopatruję:) wybór i kolorystyka mi odpowiada...a teraz Cię zaskoczę, ostatnio mój M sam się wyrwał na zakupy do wyżej wymienionego sklepu i zakupił materac do naszego wyrka sypialnianego...to były szybkie , nawet mega szybkie zakupy...zdążył jeszcze w locie zadzwonić, czy aby coś potrzebuję tylko szybko i kupił mi kilka świec, bo w czasie zimowych ciemności, świec u nas zawsze brakuje:), ale się rozpisałam:) ,ale to dlatego, że dawno mnie nie było u Ciebie i tak mi tu dobrze:)
    BUZIAKI Aga z Różanej :)

    OdpowiedzUsuń
  44. Czuc taki blogi spokoj z tego posta;) Paulinka robie jutro losowanie... mialam bardzo powazny wypadek samochodowy, dlatego tak....

    OdpowiedzUsuń
  45. Szafa wygląda świetnie i bardzo podobają mi się gałeczki :)
    Wszystkiego dobrego w nowym roku!
    Pozdrawiam cieplutko

    OdpowiedzUsuń
  46. Oj ta szafa chlebowa - marzenie! Ale trafić w sensownej cenie? Nie spotkałam.Pięknie ją odrapałaś i postarzyłaś.:)
    Jak to miło, że jest jeszcze ktoś, kto nie kocha IKEI. Myślałam, że tylko ja , bo jestem stara.:) A tu proszę.:)
    A rok będzie taki, jakim go zrobimy - wierzę w to bardzo.:) Strasznie podoba mi się ostatnio ta myśl: Chcesz być szczęśliwa? - TO BĄDŹ!
    I Tobie , kochana, tego właśnie życzę.:)

    OdpowiedzUsuń
  47. Śniegu ni ma. Wnerwia mnie to. Do Ikea zmierzam w poniedziałek najbliższy. Normalnie będę mieć kuchnię w tym roku albo szlag mnie trafi ;) Chyba specjalnie dla mnie szafki 40-tki (głębokość) wprowadzili, więc muszę ogarnąć temat. Ale raz do roku wycieczka do tego molocha mi wystarczy ;) Ja też nie z tych co nabożne pielgrzymki uprawiają :D Wolę meble z duszą i już, ale kuchnia mikro, więc kredensów tam nie wstawię :D Ściskam Cię Kochana i udanych przeróbek meblowych - u mnie też czeka jeden tylko ciągle zbieram się na odwagę... ;)

    OdpowiedzUsuń
  48. co by nie mówić o Ikei to lubimy do niej jeździć, widać to po tłumach w sklepie.Sama mam kilka mebli z Ikea i jestem z nich zadowolona, ale stokroć bardziej podobają mi się stare, wiekowe...piękna ta kuchenna szafka

    OdpowiedzUsuń
  49. A mój mąż to sobie wymyślił taki sposób, ja na zakupy, on z córciami do kina :-)

    OdpowiedzUsuń
  50. Witam :))

    Niestety cos kliknęłam, cos nacisnęłam i utraciłam możliwość publikowania postów na swoim blogu. Już to przebolałam ale szkoda mi troszkę więc założyłam nowy. Jeżeli chcesz - zagadnij do mnie proszę.

    Pozdrawiam serdecznie. Dorota
    http://sielskachata.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  51. Ale fajnie napisany post, czytałam go z uśmiechem na twarzy i oglądałam z ogromna przyjemnością!

    Co do mezów i Ikei, ja nie mam takiego problemu, mój T chęnie ze mną odwiedza Ikeę ale na sprawy remontowe reaguje tak samo jak Twój szanowny! Niestety!

    pozdrawiam, Ania

    oj, zapomniałm napisać, że twoja latarenka jest cudowna, świetna niespodzianka z tymi gwiazdkami.

    OdpowiedzUsuń
  52. Polinko, mój M. jak słyszy hasło Ikea to ucieka gdzie pieprz rośnie hihi ;) Cudnie Ci ten remoncik szafy wyszedł ;) Szlifowanie... skąd znam tę niechęć... Na szczęście tutaj z pomocą przychodzi właśnie mój Mąż - lubi to ścieranie... Ja nigdy nie zrozumiem mężczyzn chyba ;) jednak w tym wypadku mi pasuje hihi.. Co do ikei, miałam chęć na adwentowe świeczki i w Katowicach brakło... Na szczęście przyjaciółka bywa w Jaknkach obok Ciebie i mi zdobyła Czekają na przyszłe odliczanie ;)

    Ściskam,K.

    OdpowiedzUsuń
  53. A Ty Paulinko pięknie zaczęłaś Nowy Rok! Wszystkiego dobrego!

    OdpowiedzUsuń