wtorek, 21 czerwca 2022

Nieśpieszny poranek czyli kilka słów o kawie

 

Lubię takie dni jak dziś. Nic nie muszę, nie śpieszę się, mam poczucie kontroli nad światem, który mnie otacza. To bardzo dobry stan.

Kawiarka już wydaje pomruki na kuchni, tosty się robią i naprawdę z niczym nie muszę się śpieszyć. Wyprowadzę tylko psa i wrócę do łóżka na kawę i śniadanie. Czy można chcieć więcej?

Jesteśmy prawdziwymi pasjonatami kawy. Prawdziwej, dobrej kawy, mielonej na świeżo w młynku, parzonej we włoskiej kawiarce. Musieliśmy się wiele nauczyć o smaku kawy, bo kawa to nie opakowanie pełne mielonego czegoś z popularnego dyskontu zalane wrzątkiem tylko ceremonia. I to ceremonia codzienna, gdyż taką właśnie codzienność chcemy mieć. 

Do rozpoczęcia wspaniałego dnia potrzebujemy sporego kubka cappuccino. Kochany mój wyspecjalizował się w tej ceremonii. Nastawia kawiarkę, w między czasie spieniając mleko pod ciśnieniem i podgrzewając je. Jak kawa dojdzie to wlewa 3 porcje espresso, uzupełnia mlekiem z pianką, słodzi i gotowe. Wspaniałe cappuccino, prawdziwe, dla nas wersja xxl czyli w dużym kubku.

Zapewne znacie kupowane w Polsce cappuccino w torebce, idealne dolce gusto:) Moje doświadczenie mówi, że ile bym nie wsypała łyżeczek nadal to nie będzie kawa, jedynie zwiększy się ilość cukru. Czyli dolce gusto jak na opakowaniu:)

Po południu lubimy espresso. 80 ml czarnego, aromatycznego płynu, szklaneczka wody. Espresso pijemy właściwie na raz a następnie popijamy wodą. Zapytacie dlaczego? Bo espresso to bardzo mocna kawa, szybko stawia na nogi ale warto przepłukać po niej usta aby pozbyć się goryczy. Espresso to nie kawa z mlekiem, czy dużą ilością wody. To prawdziwa bomba kofeinowa.:) Włosi właśnie popijają espresso szklaneczką wody. Nawet jeśli zamawiasz kawę do biura czy domu (tak, można zamówić kawę z dostawą) to do niej dołączona jest szklaneczka wody.


 Lubimy pić kawę po włosku więc stosujemy ich zasady. Cappucino, espresso i więcej udziwnień nie stosujemy. We Włoszech można się zdziwić zamawiając LATTE. Zamiast trójwarstwowej kawy znanej z naszego kraju możesz otrzymać  kubek mleka, bowiem słowo latte we Włoszech oznacza po prostu mleko.Chcesz żyć po włosku-pij espresso. My chcemy. To magia i ceremonia podkreślana wręcz jako tożsamość narodowa.

Poniżej moja ukochana reklama Fiata 500 z espresso w tle.

 


Słodkiego życia na dzisiaj Wam życzę, koniecznie w aromacie kawy.

Dobrego dnia!

tymczasem

Polinka



4 komentarze:

  1. Takie niespiesznie dni, kiedy nie trzeba zaraz lecieć do pracy, to skarb. :)
    Też zaparzam w makinetce, mam trzy rozmiary.
    Piszę do Ciebie z kawą na biurku. :)
    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Lubie kolekcjonować takie dni:) Serdeczności

      Usuń
  2. O tak, dobra kawa o poranku to jest to! Bardzo lubię jak zapach świeżo parzonej kawy rozchodzi się po domu, to czas spokoju, relaksu i chwila tylko dla mnie :)) Pozdrawiam serdecznie!

    OdpowiedzUsuń