Kochani!
Nim się obejrzałam druga połowa listopada za pasem. O!
W drugiej połowie listopada czas zdecydowanie pomyśleć o świątecznych ozdobach, choć ja w tym roku rozpędzam się wolno.
Zastanawiam się nad choinką wystrojoną w kwiaty, pod nią lampiony, starzyzna.
Dzisiejszy post będzie więc zdecydowanie inspirowany internetem:)
W tym roku chce mi się dekoracji z rozmachem. Wielka choinka, mnóstwo wianków, bombek, kwiatków, świeczników.
Byłam wczoraj w pewnym sklepie wnętrzarskim...i zobaczyłam piękne lampy. Każda nowa lampa w domu mnie cieszy, choć mam wrażenie, że wypełnił się po brzegi a resztę załatwiam rękodziełem. Smutno i straszno:)Lampa jest jednak lampą:)
Bo jakby się tak dokładnie rozejrzeć w powyższym zdjęciu. Wszystko śliczne, więc- choineczki stożki zrobię bez problemu, wianki to w zasadzie pestka, wspaniałe skarpety na prezenty w jakże innym stylu uszyję... Jak żyć?
Liczę, że w najbliższym czasie na waszych blogach rozpędzi się rękodzieło, może mnie jakoś wypchnie z tej niemocy! :) Bo co tu robić, kiedy wszystko jest?;)
Ściskam was gorąco, o candy przypominam (w bocznym pasku przebywa)
Tymczasem
Zdesperowana Polinka ( z rumieńcem dyskretnym)
środa, 19 listopada 2014
wtorek, 4 listopada 2014
Candy
Kochani...
Dzięki Wam i Waszej obecności, nieustającemu komentowaniu i motywowaniu do działania ten blog istnieje. Dziś ma już przeszło 115 tyś wyświetleń z czego jestem bardzo dumna.
To wszystko dzięki Wam, moi drodzy czytelnicy.
Z tej okazji ogłaszam candy. W podziękowaniu za wasz trud i poświęcenie.
Zasady jak zawsze:
- zostawcie komentarz pod tym postem do 5 grudnia do północy zgłaszając chęć udziału w losowaniu
- dodajcie mój blog do obserwowanych chyba, że już obserwujecie (publicznie) - dziękuję!
- zamieście podlinkowany baner na swoim blogu
- osoby nie posiadające bloga zostawiają adres mailowy w komentarzu.
Tyle:)
A prezenty wyszły takie:
1. Wieszaczek z zimowymi dziewczynami na umilenie świąt 100% hand made moje
2. Obrazek z motywem wiktoriańskiego domu haftowany hardangerem, 100% hand made moje.
Dodam, że na obrazku nie ma żadnych plam- odbiło się drzewo:)
3. Duży, metalowy kosz na świąteczne owoce.
Całość prezentuje się mniej więcej tak:
Jeśli macie ochotę na takie cukieraski- ZAPRASZAM. Będzie mi bardzo miło przesłać komuś prezent świąteczny.
Banerek do pobrania:
Losowanie odbędzie się 6 grudnia z okazji imienin Mikołaja:)
Tymczasem
Polinka
Dzięki Wam i Waszej obecności, nieustającemu komentowaniu i motywowaniu do działania ten blog istnieje. Dziś ma już przeszło 115 tyś wyświetleń z czego jestem bardzo dumna.
To wszystko dzięki Wam, moi drodzy czytelnicy.
Z tej okazji ogłaszam candy. W podziękowaniu za wasz trud i poświęcenie.
Zasady jak zawsze:
- zostawcie komentarz pod tym postem do 5 grudnia do północy zgłaszając chęć udziału w losowaniu
- dodajcie mój blog do obserwowanych chyba, że już obserwujecie (publicznie) - dziękuję!
- zamieście podlinkowany baner na swoim blogu
- osoby nie posiadające bloga zostawiają adres mailowy w komentarzu.
Tyle:)
A prezenty wyszły takie:
1. Wieszaczek z zimowymi dziewczynami na umilenie świąt 100% hand made moje
2. Obrazek z motywem wiktoriańskiego domu haftowany hardangerem, 100% hand made moje.
Dodam, że na obrazku nie ma żadnych plam- odbiło się drzewo:)
3. Duży, metalowy kosz na świąteczne owoce.
Całość prezentuje się mniej więcej tak:
Jeśli macie ochotę na takie cukieraski- ZAPRASZAM. Będzie mi bardzo miło przesłać komuś prezent świąteczny.
Banerek do pobrania:
Losowanie odbędzie się 6 grudnia z okazji imienin Mikołaja:)
Tymczasem
Polinka
piątek, 31 października 2014
Wieści z chaty:)
Śpieszmy się kochać ludzi...
Dziś wigilia Wszystkich Świętych. Nadchodzi czas zadumy, spotkań rodzinnych, wspomnień.
To dobry czas, kiedy cały naród tłumnie wyrusza na groby swoich bliskich. Piękna, polska tradycja jakże daleka od Halloween. Nie będę powtarzać swojego stosunku do tej amerykańskiej naleciałości- powiedzmy, jak kto woli.
Ja w każdym razie będę jutro przy moich bliskich- nieobecnych. Przy osobach, których zabrakło, czasem dramatycznie wcześnie. Dzień zaduszny ma w sobie wielką magię i powiem Wam, że dodaje mi otuchy. Uczę swoje dzieci odwiedzania grobów, opowiadam historie i jesteśmy wtedy bardzo blisko naszych nieobecnych, osób, które nie zdążyły być częścią naszego życia... Nic więcej w temacie, może poza życzenia Wam wszystkich szczęśliwego dotarcia, spokoju wewnętrznego, braku pośpiechu. I prośby...abyśmy wszyscy wrócili do domu.
Śpieszę się strasznie z napisaniem tego posta. Obiecywałam, gadałam a czas leci na moją niekorzyść:) Doszło do tego, że muszę zapisywać o czym mam napisać. No skandaliczny brak czasu!
W ostatnim tygodniu przyszła paczka z wygranym candy u Dorotki. Prezenty od niej okazały się być absolutną kropką na "i". Tak pięknie wypełniły salon, że zachwytów nie ma końca.Dziękuję Ci kochana bardzo, bardzo. Na dodatek Dorota pisze, że spotyka ją ostatnio dużo radości i szczęścia więc się nią dzieli. Piękne! Generalnie cały komplet anielski- poducha, gwiazdeczka, woreczek, skrzydła anioła i świeca na szczęście.
Anielskie skrzydła ponadprzeciętnie przypasowały mojej nowiuśkiej tablicy pele-mele. Wiedziałam, że kiedyś nadejdzie czas, że ją wykonam. No, wiedziałam:)
Zmienimy teraz trochę tonację kolorystyczną... nowe-stare ramki z Pepco. Zimą fotografujemy w kolorze żółtym:) Raziły mnie swoim wyglądem, więc pomalowałam na szaro, przetarłam, zamiast zdjęć wstawiłam pamiątkowy kalendarz z Berlina. Przeterminował się, a tak trudno było wyrzucić:) Retro Berlin raz!
Zamarzyły mi się lampy bursztynowe. Bursztyn uwielbiam od dawna, noszę go namiętnie a w klimacie domowym? Może to pomysł na ocieplenie wnętrza?
Obiecane schody?
Drzwiczki do pokoju krasnoludka z powidłami:) 100% hand made. Nawet wyproszona od sprzedawcy boazeria na sztuki:)
Pod lustrem coś będzie wisiało, ale chwilowo weny zabrakło. :)
Jak zrobić lifting świecznikowi? Kilka gratów z chaty, tasiemki, korale i voila! Do tego piękna lampa.
Już dawno tyle zdjęć z mojej chaty nie było:)
Pozdrowię Was teraz gorąco. Dziękuję za wszystkie komentarze, za Waszą wspaniałą obecność.
W następnym poście już candy z okazji dużej stówki wyświetleń obiecane choć ta stówka przeszła dawno temu. Dzięki Wam za to!
Tymczasem
Polinka
Subskrybuj:
Posty (Atom)






